15 września 2019

"Niezależność" - Maurycy Nowakowski

Niezależność, Maurycy Nowakowski

Kryminał należy do moich ulubionych gatunków, ale zwykle unikam pozycji silnie zabarwionych polityką. Walka o wpływy i o władzę nigdy nie stanowiła atrakcyjnego dla mnie tematu. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jest to przestrzeń tak rozległa i skomplikowana, że doskonale sprawdza się jako tło fabularne, uniemożliwiające czytelnikowi wcześniejsze rozwikłanie skrzętnie uknutej intrygi. Wobec powyższego po Niezależność Maurycego Nowakowskiego sięgałam z dużym niepokojem, ale jednocześnie z nadzieją, że autor zdoła przełamać moją niechęć do literatury, w której polityka stanowi jeden z głównych filarów fabuły.

W książce Nowakowskiego stykają się ze sobą trzy światy - kultury, mediów i polityki właśnie. A pomiędzy nimi przewija się zmyślnie nakreślony wątek obyczajowy, pełen rodzinnych tajemnic, mrocznych zaułków i bolesnych wspomnień. Środowisko artystów reprezentuje awangardowa aktorka Wera Lin, zaś krąg polityczny - wiceminister kultury Mirosława Linetty, matka Wery. Ważną postacią jest Piotr Lenart, prezes agencji Continuitas, działający na pograniczu obu tych światów. Istotną rolę odgrywają również członkowie redakcji niezależnego magazynu "Raport", a  pracujący tam dziennikarz śledczy Marcin Faron staje się spoiwem łączącym poszczególne wątki. 

Początkowo w tej plątaninie zdarzeń i postaci trudno dostrzec jakiekolwiek powiązania czy wskazać głównego bohatera. Jednak im bardziej czytelnik zagłębia się w lekturze, tym większej nabiera pewności, że każdy epizod, dialog czy retrospekcja ma swoje uzasadnienie. A co ważniejsze - może stanowić istotną wskazówkę w podjętym przez Farona śledztwie. Bo kiedy wreszcie, po długim oczekiwaniu, pojawia się pierwsza ofiara, a zaraz później kolejna - to właśnie dziennikarz "Raportu" i jego prywatne dochodzenie wysuwa się na pierwszy plan. Które, swoją drogą, jest dość nietypowe.

Postać Marcina Farona została nakreślona bardzo precyzyjnie, rzetelnie i wiarygodnie. W sumie nic w tym dziwnego - Maurycy Nowakowski sam jest dziennikarzem i z pewnością dobrze zna środowisko, w którym się obraca, a także większość mechanizmów, które rządzą światem mediów. Jednak muszę przyznać, że autor równie dobrze poradził sobie z pozostałymi bohaterami, chociażby z Werą Lin. Być może nie jest to postać tak dobrze naszkicowana jak Faron, ale zanurzenie się w psychikę i życie (zarówno prywatne, jak i publiczne) aktorki było dla mnie niezwykłym przeżyciem, wywołującym wiele emocji i skłaniającym do najróżniejszych przemyśleń. Zresztą niemniej intrygującymi postaciami są Piotr Lenart czy Mirosława Linetty, których kreacje również zasługują na pochwałę. Niewątpliwie autor ma wprawę w formowaniu silnych i wyrazistych charakterów.

Fabuła oparta na pograniczu trzech odmiennych, a jednocześnie ściśle ze sobą powiązanych światów, jest mocną stroną tej książki. Autor umiejętnie splótł w jedną całość poszczególne wątki, niejednokrotnie trącające analogią do naszej rzeczywistości. Takich odniesień w książce jest mnóstwo, choć nie brakuje również obrazów wyimaginowanych, które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwym świecie. Nie da się jednak ukryć, że dla Nowakowskiego dużą inspirację stanowiła obecna scena polityczna. I wiecie co? Wcale a wcale mi to nie przeszkadzało!

Przy tworzeniu książki autor wykazał się dużą błyskotliwością, sprytem, a także niezwykle giętkim, ciętym językiem. Tekst pełny jest trafnych ripost i ociekających sarkazmem uwag, które raz po raz unoszą kąciki ust czytelnika ku górze. Język, jakim posługuje się Nowakowski, przemawia do mnie w stu procentach. Być może ktoś powie, że jest zbyt pompatyczny, egzaltowany, że trudno odnaleźć się w natłoku metafor i pełnych ironii opisów. Ja się odnalazłam, mało tego, czerpałam z lektury mnóstwo przyjemności.

Niezależność to intrygujący i wciągający thriller polityczny traktujący o układach, wzajemnych zależnościach i tajemnicach, których odsłonięcie może mieć ogromny wpływ na losy wielu ludzi. To historia o ślepym dążeniu do władzy i jej zgubnym wpływie na człowieka. To również opowieść o ludzkich słabościach i życiowych dramatach, o błędnych decyzjach, które zostawiają skazę nie tylko we wspomnieniach, ale mogą również oszpecić przyszłość. Zdecydowanie polecam!

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Niezależność
  • Autor: Maurycy Nowakowski
  • Wydawnictwo: Novae Res
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 382

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz