15 sierpnia 2019

"Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy" - Ewa Formella [recenzja patronacka]

Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy, Ewa Formella

Ewa Formella już niejednokrotnie udowodniła, że potrafi snuć historie chwytające za serce, wywołujące burzę emocji, pozostawiające trwały ślad w umyśle czytelnika. Autorka porusza przy tym tematy wcale nie łatwe - często dotyczą one najciemniejszych zakamarków ludzkiego życia, spraw nieoczywistych i często niezauważanych w biegu dnia codziennego. Wydarzenia, które opisuje Ewa w swoich powieściach, są pełne autentyzmu, emanują szczerością i naturalnością. Sposób ich przedstawienia świadczy nie tylko o dużym doświadczeniu autorki, ale również o jej spostrzegawczości, umiejętności obserwowania świata i ludzi i wyciągania z tych obserwacji słusznych wniosków. W książkach Ewy jest i radość, i cierpienie, i szczęście, i ból. Czasem niepokój, czasem rozpacz. Wszystko przeplata się między sobą, tworząc zgrabną pajęczynę uczuć. Można to dostrzec również w Lawendzie, książce, która już za kilka dni pojawi się na rynku wydawniczym w zupełnie nowej odsłonie. Wciąż jednak będzie tak samo intrygująca, poruszająca, urzekająca. Nie dajcie się zwieść tytułowi! Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy to wcale nie taka słodka opowieść.


Tytułowy Ogród Rozkoszy to owiany tajemnicą kompleks położony na terenie Trójmiasta. Pracujące w nim piękne kobiety, noszące imiona kwiatów, świadczą swoje usługi tylko wybranym klientom. Żyją w luksusie i bogactwie, ale czy są szczęśliwe? Jak się tam znalazły i dlaczego zarabiają na życie właśnie w ten sposób? Drogi Magnolii i Lawendy nie były usłane różami. Każda z nich niesie za sobą spory bagaż doświadczeń - pełen osamotnienia, smutku, goryczy, pogardy, bolesnych wspomnień, nadziei oraz zwyczajnych pragnień. To historia dwóch kobiet, których życie na przestrzeni pięćdziesięciu lat nieustannie się zmienia, przybierając coraz to inne barwy, zupełnie jak w kalejdoskopie.


Akcja powieści toczy się dwutorowo. Z jednej strony czytelnik zagłębia się w życie Lawendy, poznając zarówno jej obecną sytuację, jak i przeszłość, do której kobieta często powraca myślami. Równolegle śledzi historię powstania Ogrodu Rozkoszy, którą pewien pisarz spisuje w trakcie  rozmów z Magnolią, założycielką tajemniczego kompleksu. Dwie, wydawałoby się, zupełnie różne kobiety mają więcej wspólnego, niż można by przypuszczać. Ich drogi wcale nie są tak odległe, a w pewnym momencie krzyżują się ze sobą, dając początek prawdziwej, choć może wcale nie tak oczywistej przyjaźni. Losy obu bohaterek wywołują u odbiorcy lawinę najróżniejszych uczuć - od wzruszenia, przez złość, smutek, po zaskoczenie i radość.

Dłuższą chwilę siedziała na kamieniu, wpatrując się w horyzont, a łzy jedna po drugiej spływały po jej twarzy. Dzieci zmęczone zasnęły w wózku, a ona, nie przejmując się rozmazanym makijażem, płakała jak mała dziewczynka, której ktoś zabrał ulubioną zabawkę. Płakała z żalu i tęsknoty za Masonem, płakała ze szczęścia, że spotkała tę przemiłą panią, płakała ze zmęczenia i radości.

Taka odsłona twórczości Ewy Formelli bardzo mi odpowiada. Wartka akcja, intrygujące i wiarygodne postacie, nietuzinkowy pomysł na fabułę, trójmiejskie tło obyczajowe, wszystko to doskonale ze sobą współgra. W słowach, wersach i poszczególnych akapitach zaklęty jest realizm nadmorskich miejscowości, ich klimat i styl życia panujący tu i zmieniający się na przestrzeni pięćdziesięciu lat. Podobnie jak w przypadku książek z cyklu "Szkatułka wspomnień", oś czasowa jest dość rozpięta, dzięki czemu czytelnik stopniowo odkrywa tajemnice i zawiłości życia Magnolii oraz Lawendy. Nie ospale, ale też i nie w pośpiechu. Autorka daje odbiorcy czas, by mógł pobłądzić chwilę we własnych myślach, refleksjach, snuć przypuszczenia co do dalszych decyzji bohaterek, a także skonfrontować ich losy z własnym życiem. Dobrze poprowadzone i połączone wątki pobudzają apetyt i nie pozwalają oderwać się od lektury.

Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy to opowieść o miłości i szczęściu, do których nierzadko prowadzą wyboiste, kręte i  pełne trudnych decyzji ścieżki. Podążanie utartymi, wydeptanymi szlakami być może jest bezpieczniejsze, ale czasem trzeba z nich zboczyć, aby poznać i zrozumieć siebie samego, a także odkryć swoje prawdziwe, głęboko skrywane pragnienia. To również historia o trudach rodzicielstwa, zawiłości relacji rodzinnych oraz przyjaźni, którą czasem tkamy przez lata, a czasem puka do naszych drzwi zupełnie bez zapowiedzi, a okazuje się trwała i silna niczym skała.

Ewa Formella snuje pełną ciepła, zmysłową, a zarazem trudną historię, która urzeka tematyką, dobrze poprowadzoną fabułą, bohaterami, a także lekkim, barwnym, ekspresyjnym językiem. To słodko-gorzka opowieść, która uzmysławia, że w życiu wszystko ma swoją cenę, a bogactwo nie zawsze liczy się pieniędzmi. Gorąco polecam tę książkę nie tylko miłośnikom literatury kobiecej.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy
  • Autor: Ewa Formella
  • Wydawnictwo: Replika
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 320

Za możliwość przeczytania książki i objęcie jej patronatem dziękuję Autorce, Ewie Formelli, oraz Wydawnictwu Replika.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz