9 lipca 2019

"Ostatnie dni Jacka Sparksa" - Jason Arnopp

 Ostatnie dni Jacka Sparska, Jason Arnopp

Wydawnictwo Vesper znane jest ze świetnie wydanych klasyków grozy. Choć na swoim koncie ma również wiele horrorów, kryminałów, książki historyczne czy powieści młodzieżowych, to właśnie groza przychodzi mi na myśl jako pierwsza. Ostatnio miałam przyjemność zapoznać się z dwiema propozycjami tego wydawcy. O Matce autorstwa S. E. Lynes pisałam całkiem niedawno i wiecie już, że byłam pod wrażeniem. Dziś chciałabym podzielić się wrażeniami z lektury Ostatnich dni Jacka Sparksa, książce innej niż wszystkie, które dotąd przeczytałam. Przesiąkniętej współczesnością, ociekającej czarnym humorem, niepokojącej, wywołującej dreszcze i... No właśnie. Jakiej jeszcze?


Kontrowersyjny dziennikarz i celebryta Jack Sparks pracuje nad kolejną książką. Poprzednie publikacje - o mafii, gangach i narkotykach - przyniosły mu ogromną popularność. Tym razem postanowił wziąć na warsztat zjawiska nadprzyrodzone. Jeszcze przed zebraniem wszystkich materiałów, wyraża swój sceptyzym w tym temacie, publikując kpiarskie i kąśliwe wpisy w mediach społecznościowych. Wywołuje to w sieci niemałą burzę. Kiedy na jego koncie YouTube pojawia się przerażający filmik, Jack twierdzi, że nie ma z nim nic wspólnego. Jednak te kilkadziesiąt sekund materiału video staje się początkiem końca Sparksa. Dziennikarz próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego filmu, kontynuując prace nad książką. Po kilku dniach ginie...


Współczesny świat podąża w niebezpiecznym kierunku. Rozwój nauki i nowoczesnych technologii, a przede wszystkim rozkwit środków masowego przekazu zmieniają styl życia wielu ludzi, ich sposób myślenia i spojrzenie na świat. Czy tego chcą, czy nie, czy są tego świadomi, czy niekoniecznie. Coraz częściej próby samodzielnego osądu sytuacji porzucane są na rzecz gotowych odpowiedzi, jakie oferuje prasa, telewizja, radio czu social media. Nieważne, ile w tym prawdy, a ile kłamstwa stworzonego tylko po to, by się wyróżnić, dotrzeć do szerszego grona, zyskać fejm. Ludzie żyją sensacją, szukają silnych bodźców i dokładnie to dostają. Świat portali społecznościowych i kanałów komunikacyjnych wciąga użytkowników w pułapkę. Tu nie ma miejsca na prawdę. Liczy się popularność, sława, ilość obserwatorów i komentarzy pod postem, autopromocja. Jeśli więc w sieci pojawia się kolejny przerażający filmik, który ma być dowodem na istnienie zjawisk paranormalnych, ilu uwierzy w jego autentyczność? A ilu powie, że to fejk?  Jak w dzisiejszych czasach odróżnić prawdę od kłamstwa? Ile jest warte życie w blasku ekranu smartfona? Między innymi ten temat porusza Jason Arnopp w swojej książce Ostatnie dni Jacka Sparksa.  

Odniesienia do współczesnej rzeczywistości internetowej są bardzo wyraźne i nadają powieści specyficznego klimatu. Stanowią idealne tło dla toczących się wydarzeń oraz dla postaci samego Sparksa. Jack to człowiek skupiony na sobie, egocentryczny, przekonany o swojej racji, a przy tym cyniczny i pozbawiony skrupółów. Jest w stanie zrobić niemal wszystko, by zyskać na popularności. Kpi z cudzych poglądów i wierzeń, wyśmiewa je publicznie na łamach serwisów społecznościowych, podważa wiarygodność osób, z którymi się nie zgadza. Social media są narzędziem, które dziennikarz w nieuczciwy sposób wykorzystuje dla własnych korzyści, ale wkrótce stają się one jego wrogiem, jego zgubą.

- Tak, to dla ciebie najważniejsze - odpowiada łagodnie, patrząc na mnie z uwagą. - Odsłonić kurtynę, by wszystko ujawnić. Twój wielki moment w stylu Czarnoksiężnika z krainy Oz.

Główny bohater nie wzbudził mojej sympatii. Wręcz przeciwnie, czułam do niego ogromną niechęć, co znacznie utrudniało lekturę. Niemniej kreacja dziennikarza wypada bardzo profesjonalnie - Sparks został praktycznie uszyty na miarę całej historii. Jest przy tym postacią realistyczną, a jego sposób myślenia, decyzje i motywy, obawy, paranoja, w jaką popada - bardzo wiarygodne. Postać Jacka, jego rys psychologiczny stanowi główny trzon całej powieści, a jednocześnie jest ogniwem łączącym poszczególne wątki. 

Historia przedstawiona jest w formie maszynopisu, który nie został jeszcze zredagowany. Podzielona jest na dwie części. W pierwszej czytelnik poznaje bliżej dziennikarza, zderza się z jego przemyśleniami, spojrzeniem na rzeczywistość i niezwykle obcesowym podejściem do życia i ludzi. W drugiej części odbiorca staje się świadkiem niepokojącej przemiany, jaka zachodzi w głównym bohaterze w wyniku różnych wydarzeń. Sparks doświadcza rzeczy, których nie sposób racjonalnie wytłumaczyć. Jego pewność siebie maleje z każdą chwilą, a w końcu znika, ustępując miejsca lękowi. Obłęd, który wkrada się w życie dziennikarza, roztacza nad czytelnikiem aurę niepokoju i utrzymuje go w ciągłym napięciu.

Jestem sparaliżowany. Duszę się.
Zamknięty, siłą wtłoczony w karykaturę samego siebie.

W książce pojawiają się również takie elementy jak przedmowa czy przypisy, których autorem jest jego brat, a także e-maile z wydawcą, SMS-y czy fragmenty wywiadów. Stanowią one ważne uzupełnienie całości. Pozwalają czytelnikowi szerzej spojrzeć na wszystkie zrelacjonowane przez Sparksa wydarzenia, obnażają istotne fakty, które główny bohater przemilczał lub ukrył pod grubą warstwą pozorów.

Styl autora jest przystępny, choć lekkim bym go nie nazwała. Mamy tu bogate słownictwo, sporo fachowych sformułowań, niektóre fragmenty wydają się odrobinę przegadane, choć podejrzewam, że jest to celowy zabieg, który ma jeszcze bardziej uwiarygodnić postać dziennikarza. Dynamika jest dość nierówna - przez niektóre rozdziały brnie się powoli, gdzie indziej z kolei czytelnik niemal płynie przez kolejne wersy. Najlepiej czytało mi się ostatnie kilkadziesiąt stron, prawdopodobnie dlatego, że wielkie ego Sparksa ucichło.

Ostatnie dni Jacka Sparksa to ciekawa forma współczesnego horroru, w którym groza przybiera nietypowy, nieco dziwny kształt. Pełna zarówno czarnego humoru, jak i przerażających momentów powieść, która stawia przed czytelnikiem pytanie: Czy w świecie nowoczesnych technologii, Internetu oraz przeróżnych mistyfikacji, jakie codziennie trafiają do sieci, jest miejsce na zjawiska nadprzyrodzone, nadnaturalne? Arnopp prowadzi odbiorcę przez gąszcz niepokojących wydarzeń, które skłaniają do wielu refleksji na temat otaczającej rzeczywistości i kierunku, w jakim zmierza. To historia wywołująca wiele skrajnych emocji, wzbudzająca strach, zdumienie, niepokój, ale również odrazę czy współczucie. Polecam książkę zwłaszcza fanom gatunku. Wszystkim poszukującym dobrze skrojonej, rozrywkowej powieści z licznymi elementami grozy.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Ostatnie dni Jacka Sparksa
  • Autor: Jason Arnopp
  • Wydawnictwo: Vesper
  • Rok wydania: 2018
  • Liczba stron: 360

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz