23 lipca 2019

"Czarownica" - Małgorzata Lisińska

Czarownica, Małgorzata Lisińska

Powiem szczerze, że już dawno żadna opowieść nie wciągnęła mnie tak mocno, jak Tropiciel. Ogromną sympatią obdarzyłam bohaterów tej książki! To postacie niezwykle barwne i intrygujące, a przy tym zabawne, wprawiające w dobry nastrój. Przyjemnie było śledzić ich wspólną wędrówkę, choć trwało to zdecydowanie za krótko. Dlatego zaraz po zakończeniu lektury zabrałam się za kontynuację. Czarownica to kolejna część przygód Sodiego, Yasy oraz Likal. Czy i tym razem autorka sprostała moim oczekiwaniom?


Sodi, Yasa i Likal nie ustają w wędrówce po Krainie, tym razem za główny cel obierając zamek Smoczycy. Po drodze jak zwykle wpadają w liczne tarapaty i zmagają się z różnymi przeszkodami. Im bliżej Itru się znajdują, tym bardziej komplikuje się ich sytuacja. W życie bohaterów wkraczają nowe postacie - Pyri oraz Złodziej Magii. Kim są i jak wpłyną na życie trójki przyjaciół? Czy Yasa poświęci najskrytsze marzenia dla swojej podopiecznej? Czy Likal zdoła zapanować nad mocą, która w niej drzemie? Czy Sodiemu uda się ochronić towarzyszy z pomocą Tropiciela?   


Schemat powieści nie różni się od tej w pierwszym tomie. Książka podzielona jest na kilkanaście rozdziałów, a każdy z nich ukazuje odrębne wydarzenie z życia bohaterów. Przedstawione tu przygody niekoniecznie następują bezpośrednio po sobie, ale ułożone są w logicznym ciągu czasowym. Tym razem jednak autorka pokusiła się o delikatne zmiany w typie konstrukcji fabuły. W pierwszym tomie związki między poszczególnymi rozdziałami były dość luźne. Zdarzenia układały się w samodzielne epizody, a elementem, który je łączył, byli właściwie sami bohaterowie. W Czarownicy natomiast czytelnik może już dostrzec próby hierarchizacji wątków. Spośród licznych tematów pobocznych wyłania się motyw główny. Kolejne rozdziały są ze sobą ściślej powiązane i tworzą kilka ciągów zdarzeniowych, zmierzających do punktu kulminacyjnego.

Małgorzata Lisińska wciąż nie rozbudowuje zbyt mocno świata przedstawionego. Czytelnik nie uświadczy tu obszernych opisów, a informacje dotyczące otaczającej bohaterów rzeczywistości ograniczone są do niezbędnego minimum. I chociaż niektórzy z pewnością uznają to za minus, ja nie czuję się ani trochę niekomfortowo, pozostając w tym zakresie w niewiedzy. Bowiem autorka wszystko wynagradza odbiorcy solidną i wprawną kreacją bohaterów. 


Powtórzę to, co pisałam przy okazji recenzowania Tropiciela - jestem pod wrażeniem umiejętności, jakie zaprezentowała Małgorzata Lisińska. Dawno nie spotkałam tak barwnych, ciekawych, wzbudzających sympatię postaci! Sodi, Yasa i Likal to bohaterowie o zupełnie różnych osobowościach. Każde z nich ma swoje przyzwyczajenia, sposób bycia, inne spojrzenie na świat. A jednak mimo tych rozbieżności potrafią tworzyć zgrane trio. Nawet jeśli czasem coś zazgrzyta, to ich relacja jest na tyle silna i trwała, by ostatecznie zawrócić ich na wspólny szlak. Więzy łączące krasnoluda, maga i jego uczennicę, ich osobiste rozterki, decyzje, jakie podejmują, a także wyzwania, z jakimi zmagają się w trakcie podróży, porwały mnie i uczyniły swoim więźniem. Aż do ostatniej strony...

Ogromne wrażenie wywołał we mnie finał całej historii. Właściwie moja pierwsza myśl nie była zbyt przychylna autorce... Miałam ochotę ją zamordować! Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam! A im dłużej nad tym wszystkim się zastanawiam, tym bardziej żałuję, że w ogóle przeczytałam tę książkę. Dlaczego? Bo nie mam pod ręką trzeciego tomu, który zaspokoiłby mój głód, palącą potrzebę poznania dalszych losów Likal, Yasy oraz Sodiego. Nie wiem, kiedy ukaże się kolejna część, ale nawet nie przyjmuję do wiadomości, że mogłoby jej zabraknąć.

Podobnie jak w pierwszym tomie, czytelnik zderza się z potężną dawką humoru. Dialogi pełne są zabawnych sformułowań, docinek ociekających ironią, złośliwych komentarzy. Dużą rolę odgrywa tu postać krasnoluda, który potrafi rozbawić do łez swoim rubasznym, wesołkowatym sposobem bycia. Ponadto język, jakim posługują się bohaterowie, barwny i niekiedy dość pieprzny, idealnie wkomponowuje się w klimat całej historii. Nie tylko dodaje uroku, ale też stanowi świetne podłoże dla wszechobecnego komizmu.

Małgorzata Lisińska nie obniżyła lotów w drugiej części Bajek krasnoludzkich. Wręcz przeciwnie, sama sobie podniosła poprzeczkę! Autorka roznieca prawdziwy ogień  w czytelniczym sercu i sprawia, że wzrastają oczekiwania względem kolejnych odsłon cyklu. Czarownica to niezwykle wciągająca powieść fantasy, która zaskakuje, wzbudza mnóstwo emocji, bawi do łez, porusza, pozwala się zrelaksować. To książka, którą czyta się jednym tchem, bo jest tak przyjemna, intrygująca, a przy tym rześka, urokliwa i pełna błyskotliwych uwag. Polecam ją nie tylko fanom gatunku, ale również wszystkim osobom poszukującym lekkiej,  lektury, która pozwoli oderwać się od problemów dnia codziennego i przeniesie czytelnika w świat i emocje wykreowanych bohaterów.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Czarownica
  • Autor: Małgorzata Lisińska
  • Wydawnictwo: Genius Creations
  • Rok wydania: 2018
  • Liczba stron: 322

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Genius Creations.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz