9 czerwca 2019

"Nagranie" - Małgorzata Falkowska

Nagranie, Małgorzata Falkowska

Z twórczością Małgorzaty Falkowskiej bardzo się lubię. Pozytywne wrażenie wywarła na mnie Paleta Marzeń, a szczególne miejsce w moim sercu ma powieść To nie jest twoje dziecko. Podziwiam nie tylko talent autorki, ale również jej wszechstronność i odwagę. Gosia bowiem próbuje swoich sił w różnych gatunkach literackich. Niedawno miałam okazję przeczytać kryminał jej autorstwa. Byłam bardzo ciekawa, jak poradziła sobie tym razem. Wierząc w kreatywność i doświadczenie autorki, odrzuciłam na bok wszelkie wątpliwości i zatopiłam się w lekturze...


W ciągu ostatnich kilku miesięcy w Toruniu zaginęło pięciu młodych mężczyzn. Śledztwo prowadzi komisarz Maciej Gorczyński. Jedyną poszlaką są tajemnicze przesyłki, które trafiają do rodzin zaginionych. Każda z nich zawiera pocztówkę oraz płytę z filmem. Czas ucieka, nagrań przybywa, a policjant nie ma pojęcia, od czego zacząć. Postanawia zwrócić się o pomoc do Sylwii Trojanowskiej, zaprzyjaźnionej pani jasnowidz. Ten osobliwy duet musi zacząć działać i jak najszybciej znaleźć sprawcę, zanim dojdzie do kolejnych zaginięć. Czy bohaterom uda się dotrzeć do mordercy?


Pierwsze rozdziały rozbudziły moją ciekawość, a przy okazji zasiały ziarno niepokoju. Zaszczepiły we mnie chęć sprawdzania wraz z bohaterami poszczególnych tropów, odkrywania nowych faktów, podążania ku rozwiązaniu zagadki. Niewątpliwie Gosia Falkowska potrafi zbudować pełną napięcia atmosferę. Nagranie długo trzyma czytelnika w niepewności. Może nie do samego końca, ale wystarczająco długo.

Mam władzę. Jeszcze nie nad światem, ale nad nimi. To wystarczy. Na razie nie trzeba mi więcej.

W powieści nie brakuje dynamiki - rozdziały są krótkie, lecz pełne zwrotów akcji. Dobrze uknuta intryga nie pozwala się nudzić. Niejednokrotnie autorka wyprowadza czytelnika w pole, śmiejąc się zapewne po cichu. Niektóre rozdziały skupiają się na samym śledztwie, w innych autorka opisuje problemy, z którymi na co dzień zmagają się bohaterowie. Tło obyczajowe jest dość obszerne, rozbudowane, co z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Podobnie jak wątek romansowy, który również jest w tej historii obecny. Mnie osobiście to nie przeszkadzało, a nawet czułam się zaciekawiona. Zastanawiałam się, jaką decyzję podejmie Maciej - czy pójdzie za głosem serca, czy może postawi na poczucie obowiązku wobec chorej żony.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów - nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Pierwszoplanowe postacie są przedstawione w dość ciekawy sposób, jednak czegoś mi zabrakło. Sporo uwagi poświęcone zostało skomplikowanej relacji miłosnej Macieja i Sylwii, a znacznie mniej szczegółowemu nakreśleniu ich osobowości. Nie da się wyczytać wszystkiego z chwil miłosnych uniesień. Żałuję, że autorka tak niewiele opowiedziała o relacjach komisarza z dziećmi, żoną przyjaciółmi czy o przeszłości pani jasnowidz. Więcej uwagi należałoby poświęcić również samemu mordercy i motywom, jakie nim kierowały. Odniosłam wrażenie, jakby ten wątek został zapomniany, a przecież w kryminale to właśnie sprawca i przyczyny jego działania powinny być najważniejsze.

Pomijając wszelkie niedociągnięcia, uważam, że Nagranie to warta uwagi opowieść kryminalna z Toruniem w tle. Czytelnik kluczy pośród uliczek i osiedli mieszkaniowych w poszukiwaniu mordercy, poznając przy okazji uroki tego miasta. Pełen napięcia klimat i wartka akcja nie zachęcają do pozostawienia książki samej sobie. Tę historię chce się czytać do końca. Chociaż nad pewnymi kwestiami należałoby jeszcze popracować, to Małgorzatę Falkowskiej w kryminalnej odsłonie chciałabym jeszcze kiedyś zobaczyć.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Nagranie
  • Autor: Małgorzata Falkowska
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 303

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz