5 marca 2018

"Rodzinne rewolucje" - Małgorzata Kasprzyk [recenzja patronacka]

Rodzinne rewolucje, Małgorzata Kasprzyk

Rozwód rodziców nigdy nie przechodzi bez echa. Wpływa on nie tylko na dwoje ludzi, którzy się rozstają, a jego skutki bynajmniej nie są krótkotrwałe. Konsekwencje ponoszą i rodzice, i dzieci, a często również przyszłe pokolenia. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że rozwód rodziców to rewolwer, a wystrzelony z niego pocisk może długie lata tkwić głęboko w sercu dziecka. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Myślę jednak, że u każdego głębokość rany i czas rekonwalescencji są inne. Bo i ludzie są różni. Nawet jeśli doświadczyli podobnych sytuacji, przeżywają je na swój własny sposób. Autorka Rodzinnych rewolucji podjęła ten temat w lekki, przystępny sposób, ze sporą dawką humoru. Małgorzata Kasprzyk w swojej powieści uzmysławia czytelnikowi, że zadra w sercu będąca wynikiem rozwodu może być nie tylko różnych rozmiarów, ale i na każdego oddziałuje w zupełnie inny sposób.


Dominika jest młodą, odnoszącą sukcesy, zadowoloną z życia kobietą. Wydawałoby się, że niczego jej nie brakuje... Poza mężczyzną, o czym nieustannie przypomina jej matka. Jednak dziewczyna nie odczuwa potrzeby zakładania rodziny. I chociaż nie stroni od towarzystwa facetów, a wręcz świetnie się z nimi dogaduje, nigdy nie myślała o nich jak o potencjalnych kandydatach. Nie czuła się również nigdy zakochana. Kiedy najbliżsi sugerują Dominice, że jej zachowanie, lęk przed związkiem, może być spowodowane traumą porozwodową, kobieta mimowolnie zaczyna to analizować. Brat dziewczyny, Czarek, dochodzi do wniosku, że i na niego rozwód rodziców musiał w jakiś sposób wpłynąć. W wyniku tych przemyśleń i podjętych kroków w jego życie wkradają się różne zawirowania.

Wkrótce okazuje się, że całą trójkę czeka wielka zmiana. Matka Dominiki i Czarka, Zosia, postanawia ponownie wyjść za mąż. Janek, jej wybranek, również ma za sobą nieudane małżeństwo. Ślub tych dwojga powoduje, że rodzina znacznie się powiększa. Czy dotąd kompletnie sobie obcy ludzie będą w stanie zaakceptować nową sytuację? Jak poradzi sobie rodzeństwo ze ślubem matki? Czy rewolucje, jakie pojawiły się w ich życiu, przyniosą korzyści, czy raczej okażą się opłakane w skutkach?


Książka przedstawia perypetie zwykłych ludzi - takich, z jakimi na co dzień mamy do czynienia. A może jakimi sami jesteśmy. Ze stron bije proza życia, bohaterowie muszą mierzyć się z różnymi sytuacjami dnia codziennego, podejmować często niełatwe decyzje. Gdzieś pomiędzy wkradają się bolesne wspomnienia, przeszłość, która w mniejszym lub większym stopniu rzutuje na teraźniejszość. Nie ma tu wielkich tragedii, które zwaliłyby czytelnika z nóg. Są natomiast małe osobiste dramaty, z którymi stają oko w oko poszczególne postacie. I jest nadzieja, optymizm wynikający nie tylko ze znalezienia rozwiązań, ale nawet z samego ich poszukiwania, często w gronie najbliższych.

Na skutek tych wydarzeń Dominika odniosła wrażenie, że ma dużo bliskich osób i to odczucie było dla niej zupełnie nowe. Zawsze lubiła samotność, a mimo to była zadowolona.

Tym, co wyróżnia tę powieść spośród wielu innych, jest sposób, w jaki autorka uchwyciła niełatwe kwestie. Rozwód i jego wpływ na najbliższych, powtórne małżeństwo, tworzenie rodziny patchworkowej to przecież nie są proste sprawy. I wydaje się, że należałoby do nich podejść z powagą. A jednak to niekonwencjonalne podejście Małgorzaty Kasprzyk ma swój urok. Dystans, humor, nuta ironii i wszechobecna aura optymizmu  - to wszystko powoduje, że czytelnik mknie przez kolejne rozdziały i nie wiadomo kiedy dociera do finału. Pełen przemyśleń, wniosków, a przede wszystkim pozytywnego nastawienia.

Kreacja bohaterów wypada naprawdę dobrze. Nie są idealni, mają zalety, ale i wady, odnoszą sukcesy i upadają. To osoby takie jak my, z problemami, które dotykają wielu ludzi na świecie. Bije od nich ciepło i naturalność. Bohaterowie są wiarygodni, budzą sympatię czytelnika, pozwalają mu się z nimi utożsamiać. Autorka delikatnie przerysowała pewne cechy charakteru poszczególnych postaci. Myślę, że ten zabieg pozwolił utrzymać humorystyczny wydźwięk powieści na odpowiednim poziomie, a bohaterowie dodatkowo zyskali w oczach czytelnika.

Rodzinne rewolucje to książka pełna miłości, przyjaźni i humoru. To ciekawa powieść obyczajowa o codziennych zawirowaniach, o trudnych decyzjach, a przede wszystkim o sile bliskości. Nie ma lepszego lekarstwa na troski niż wsparcie najbliższych. Autorka snując tę rodzinną opowieść ukazuje czytelnikowi, że należy odrzucić skrywane urazy, aby móc w pełni cieszyć się obecnym życiem. Przeszłość, z którą nie jesteśmy do końca pogodzeni, zawsze będzie w jakiś sposób rzutować na teraźniejszości, wywołując nasz wewnętrzny niepokój. Małgorzata Kasprzyk w ręce czytelników przekazała lekką, a zarazem wartościową historię, która sprawia, że na twarzy pojawia się szeroki uśmiech.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Rodzinne rewolucje
  • Autor: Małgorzata Kasprzyk
  • Wydawnictwo: Videograf S.A.
  • Rok wydania: 2018
  • Liczba stron: 288

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu Videograf S.A.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz