15 lipca 2017

"Pójdę do jedynej" - Kasia Bulicz-Kasprzak

Pójdę do jedynej, Kasia Bulicz-Kasprzak

Osoby wkraczające w dorosłość nie mają łatwo. Stoją na rozstaju dróg, zastanawiając się, która będzie najwłaściwsza, najmniej kręta i forsowna. Muszą podjąć decyzje niełatwe, mające ogromny wpływ na ich przyszłość. Ale ci młodzi ludzie mają też marzenia, plany, własne wyobrażenia. Często dają im ponieść w swoich wyborach, odrzucając na bok racjonalne pobudki. Zdarza się również, że decyduje za nich ktoś inny - rodzice, sytuacja w domu, środowisko rówieśnicze. Ale plony zbierać będą sami, własnymi rękami. 

Karol i Paweł, główni bohaterowie powieści, znajdują się właśnie na takim etapie życia. Dzieciństwo muszą zostawić za sobą, przed nimi wyboista ścieżka prowadząca ku dorosłości. Paweł wychowuje się w ubogiej, wielodzietnej wiejskiej rodzinie. Jest chłopcem wrażliwym, opiekuńczym, spokojnym i dobrze ułożonym. Pomaga ojcu w prowadzeniu gospodarstwa, czułością otacza młodsze rodzeństwo i matkę. Marzy o lepszym życiu, o wyrwaniu się z biedy i odciążeniu rodziców, którzy z trudem wykarmiają gromadkę dzieci. Karol natomiast pochodzi z dobrze usytuowanej rodziny trzymanej twardą, męską ręką. Hulaka z niego, żartowniś i lekkoduch. Bywa porywczy i obcesowy. Ale pod płaszczem niefrasobliwości tkwi jego prawdziwa natura. Wrażliwego, niedocenionego dziecka. Imprezy, pijaństwo i głupie wybryki są tylko ucieczką od życia pod presją, wygórowanych oczekiwań rodziców, a przede wszystkim od wiecznego niezadowolenia i despotyzmu ojca.

Zarówno Paweł, jak i Karol podejmują kluczową w życiu decyzję - służba wojskowa. A właściwie wyboru dokonuje za nich samo życie. Kariera żołnierza wydaje się jedyną rozsądną alternatywą. Idą zawalczyć o lepsze życie, o siebie, o przyszłość. Żaden z nich nie przypuszcza, jak trudna i znojna to będzie droga. Wojsko to przecież nie przelewki - musztra, dyscyplina, ciągła gotowość na rozkazy, złośliwi "koledzy" i surowi przełożeni. Któregoś dnia ścieżki obu młodzieńców się krzyżują. I chociaż bohaterowie tak różnią się od siebie, nawiązuje się między nimi nić porozumienia. Przez lata wojskowego drylu ich relacja przeobraża się w prawdziwą męską przyjaźń. I jak się okaże, będzie to jedna z najtrwalszych rzeczy w ich życiu.

Autorka umiejętnie przeniknęła do tego specyficznego, męskiego świata wypełnionego testosteronem, brutalnością i... morzem alkoholu. Idealnie oddała wojskowy klimat, gdzie żołnierz żołnierzowi wilkiem, gdzie relacje międzyludzkie są kanciaste, oschłe i nie zawsze szczere. Do tego sprawnie i wiernie odtworzyła atmosferę lat siedemdziesiątych w Polsce, czasów niezbyt kolorowych, raczej trudnych, złożonych i przez starsze pokolenia wspominanych z pewną nutą melancholii. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, jak precyzyjnie Kasia Bulicz-Kasprzak przedstawiła nie tylko ówczesne społeczeństwo, ale również żołnierskie środowisko. Jak wniknęła w męską psychikę, ukazując jej walory, ale i obnażając największe słabości.

Najważniejsze jednak było, że przy Krysi czuł się kimś innym, jakby odnajdywał przy niej prawdziwego siebie, ukrytego, niczym ta najmniejsza matrioszka, pod warstwą wielu powłok, tyleż barwnych, co nieszczerych. 

Na pochwałę zasługuje kreacja bohaterów, zarówno głównych, jak i drugoplanowych. Powieść stanowi kompozycję różnorodnych charakterów. Karol, z zewnątrz hardy i nieokrzesany, w środku wrażliwy i pragnący miłości i ciepła. Paweł, spokojny, wyważony, odpowiedzialny, z duszą marzyciela. Jadwiga (Isia), młodzieńcza miłość Pawła, rozkapryszona i wiecznie niezadowolona, choćby nie wiadomo jak jej narzeczony się starał. Krystyna, naiwna, głupiutka dziewczyna przepełniona romantyczną wizją przyszłości. Poznajemy tych młodych ludzi w krótkich rozdziałach, które przypominają kartki powyrywane z kilku różnych dzienników. A jednak fantastycznie się uzupełniają i zebrane wszystkie razem stanowią jedną, spójną całość. Towarzyszymy bohaterom w ich codzienności, odkrywamy ich myśli, pragnienia, obawy. Obserwujemy, jak przeskakują, często nieporadnie, kłody rzucane im pod nogi przez los. Jak zmieniają się wraz z upływem lat. Albo jak nieustępliwie trwają w swoich postanowieniach.

Pójdę do jedynej nie jest pierwszą książką Kasi Bulicz-Kasprzak, jaką miałam przyjemność czytać, ale zdecydowanie najlepszą. To wspaniała, wciągająca i poruszająca opowieść o przyjaźni i miłości, o stałych i zmiennych w ludzkim życiu. O wolności, którą nie zawsze da się tak prosto zdefiniować. To również realistyczny obraz czasów PRL oraz wojskowego światka, który fascynuje sam w sobie, a za sprawą barwnego języka, dobrze oddającego klimat tamtych czasów, pochłania czytelnika bez reszty. Gorąco polecam!

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Pójdę do jedynej
  • Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak
  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
  • Rok wydania: 2017
  • Liczba stron: 376

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz