21 stycznia 2017

Bookolaż - Czerwone gardło

bookcollage, red throat, sickness

To nieprawda, że Kobiety wzdychają częściej. A przynajmniej nie w sezonie grypowym. Gdy za oknem szaleją Wirusy, nagle większość mężczyzn przeistacza się w jęczące Upiory. Sapią, prychają i nieustannie marudzą. Niektórzy mówią, że faceci nie chorują - oni toczą Walkę o życie. Można powiedzieć, że się z tym zgadzam. Dodam, że u faceta stan chorobowy to nic innego jak Stan terminalny. Dzieli się on na trzy fazy: Chory, chorszy, trup.  

Chory - czyli Mężczyzna na balkonie. Jest na tyle chory, by nie pamiętać Drogi do drzwi wyjściowych z mieszkania. Ani do Pracy. I jednocześnie na tyle zdrowy, by kojarzyć, gdzie jest balkon. Tam ukradkiem zaciąga się fajkiem i rozmyśla nad tym, jakie to Papierosy są boskie. Bo prawdopodobnie to jego Ostatni papieros. A może przedostatni... albo przedprzedostatni.

Chorszy - czyli Mężczyzna w oknie. Na balkon nie ma już siły dotrzeć. Podstawową czynnością faceta w tym stadium jest próba przetrwania Od oddechu do oddechu, a także oddalanie od siebie myśli o Ostatnim tchnieniu. Pojawiają się majaki i różne dziwne Myśli. Czy powinienem Spalić paszport? Albo Jak napisać "Jak napisać książkę"? W tej fazie coraz trudniejsza staje się dla mężczyzny Sztuka mówienia bez bełkotania i faflunienia

Trup - czyli Mężczyzna na dnie. To jest to stadium, kiedy mężczyzna myśli, że już po nim. Nawet z przyjacielem rozmawia jak Facet z grobu obok. W sumie trudno to nawet nazwać Rozmową. To brzmi jak jakiś Bełkot upadłego barda. "Ekh, ekh, ekh... tu... tu jeeesteeem, Pierwszy grób po prawej". Zastanawia się, czy istnieje coś takiego jak Ponowne użycie starych mogił. W końcu nie chciałby, żeby rozkopywali kiedyś jego Szczątki. A potem zapada Grobowa Cisza.

Nie na długo. W końcu mężczyzna wraca do zdrowia. I pomyśleć, że cała ta afera przez Czerwone gardło, niewielką Gorączkę Katar ... Przecież grypa to nie Wyrok! Ani powód, by już zaraz żegnać się ze światem. Ach, ci faceci!  



Pomysł na Bookolaż wpadł mi do głowy całkiem przypadkiem. Brałam udział w pewnym konkursie i rozmyślałam nad jakimś kreatywnym zgłoszeniem... Jak zauważyliście, w tekst wplecione są tytuły książek. Myślę o tym, aby Bookolaż pojawiał się cyklicznie na moim blogu. Co o tym sądzicie? Jak wam się podoba? Koniecznie dajcie znać w komentarzach ☺ 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz