5 grudnia 2016

"Biuro przesyłek niedoręczonych" - Natasza Socha

list, przesylka, ksiazka, recenzja

Długie zimowe wieczory to idealny czas na kawał dobrej, wciągającej książki. Mile widziane lektury, które pozytywnie człowieka nastroją i wywołają na twarzy szczery uśmiech. Takie jest właśnie Biuro przesyłek niedoręczonych Nataszy Sochy. Piękna opowieść o sile dobra i miłości, o tęsknocie i nadziei. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Czy to nie jest jedynie ckliwe romansidło? 

Główni bohaterowie

Zuzanna jest młodą dziewczyną, która opuszcza dom rodzinny i w odległym miasteczku zatrudnia się w biurze przesyłek niedoręczonych. Jej rozstanie z matką nie jest przypadkowe. Bohaterka próbuje uporać się z wyrzutami sumienia, które dotąd nie dawały jej spokoju. Wierzy, że zmiana otoczenia dobrze jej zrobi. Zuzanna wkrótce będzie miała niepowtarzalną okazję, by sobie wybaczyć. I nie tylko! Jej wrażliwość, dobroć i upór odmienią również życie kilku innych osób. 

Mila, współpracownica Zuzanny, uwielbia nosić szale, a nieodłączną częścią jej życia są zioła, które hoduje w doniczkach. Odpisuje dzieciom na listy wysłane do Świętego Mikołaja, a odgórne zasady nigdy nie są dla niej przeszkodą, by posłać w świat odrobinę dobra. Choć kobieta może wydawać się odrobinę dziwaczna, tak naprawdę jest prawdziwym wcieleniem wrażliwości i troski. 

Pan Stanisław to zgryźliwy starszy pan z charakterkiem. Żyje zamknięty w swoim świecie, nie wpuszczając nikogo do środka. Do momentu, gdy w jego życiu pojawia się uparta sąsiadka - Zuzanna - z przemoczonymi skarpetkami. Okazuje się wówczas, że pod maską obojętności i złośliwości kryje się znacznie więcej. 

Karolina jest łotopałanką i wierną towarzyszką Zuzanny. Jak każdy zwierzak, potrzebuje uwagi i  troski, więc usilnie o to zabiega każdego dnia.  Miewa humory, potrafi strzelić focha, a czasem zrobić psikusa. Jest postacią zabawną i niezwykle sympatyczną.

Gaspar i Tekla to dwoje ludzi, którzy od 38 lat próbują się spotkać. Uniemożliwia im to pewna niefortunna pomyłka. Co roku wysyłają do siebie listy, które trafiają do biura przesyłek niedoręczonych. Zuzanna poznaje ich historię i postanawia zrobić wszystko, aby doszło do spotkania.


Wyjątkowa opowieść

Biuro przesyłek niedoręczonych to niezwykła powieść. Są momenty zabawne, które malują na twarzy szeroki uśmiech. Są również takie, które skłaniają do refleksji. A najwięcej jest tych wzruszających, które zagnieżdżają się nie tylko w pamięci, ale i głęboko w sercu. To opowieść o uczuciu, które dobrze znamy, a jednak na każdym kroku nas zaskakuje. O miłości, która potrafi być tak silna i głęboka, że nie złamie jej żadna próba. Ta historia uświadamia nam również, że pierwiastki dobra są wszędzie wokół nas. I w nas samych również. Czasem wystarczy drobny gest, by czyjeś życie nabrało żywszych barw. 

Natasza Socha stworzyła książkę, z której bije prawdziwie zimowa, przytulna atmosfera. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać zbyt słodka, całkiem przyjemnie się ją czyta. Mnie wciągnęła na kilka dobrych godzin! I w chwili, gdy przewróciłam ostatnią stronę, poczułam nutkę żalu, że to już koniec. 

Jeśli lubicie romantyczne historie, takie rozgrzewające i dostarczające mnóstwa pozytywnej energii, to zachęcam do sięgnięcia po Biuro przesyłek niedoręczonych. Jestem pewna, że z taką lekturą  w ręku zimowy wieczór nie będzie ani nudny, ani smutny.

  • Tytuł: Biuro przesyłek niedoręczonych
  • Autor: Natasza Socha
  • Wydawnictwo: Pascal
  • Rok wydania: 2016
  • Liczba stron: 302

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz