8 listopada 2016

Płatki zbożowe Lubella - recenzja

zboze

Cześć! Niektórzy wiedzą, inni jeszcze nie - jestem ekspertką Streetcom i od czasu do czasu biorę udział w kampaniach marketingu rekomendacji. Jakiś czas temu miałam przyjemność wypróbować smalczyk roślinny Smakowita Pajda (mówię wam, pycha!!!). Jednak tym razem testuję produkt o wiele bardziej chrupiący i lekki. Płatki zbożowe Lubella - dostępne w czterech różnych wariantach. Każdy z nich jest inny, każdy pod znakiem innego kłosu. Lubella pokazała, że ma charakterek 😜 Zaciekawieni? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią!

Paczka Eksperta

platki zbozowe Lubella

Moja chrupiąca paczka dotarła trochę ponad tydzień temu. W przyjaznym dla oka pudełku odkryłam same skarby. Pierwsze, co rzuciło się w oczy, to... osiem opakowań płatków, po dwa każdego wariantu. Później w ręce wpadł mi uroczy słoiczek do przygotowania smacznej przekąski, z przepisem wewnątrz. Na końcu papierowe torebki i naklejki idealne do przeprowadzenia degustacji wśród znajomych. 

Muszę przyznać, że była to paczka, którą rozpakowywałam z ogromną przyjemnością. Na sam widok płatków ślinka mi pociekła - jestem wielką fanką wszystkiego, co zbożowe i chrupiące. No, prawie wszystkiego... W dzisiejszych czasach nie zawsze zbożowy oznacza zdrowy. Ani smaczny. Na szczęście Lubella dała mi się poznać od tej dobrej strony.  

Walory estetyczne

Opakowania płatków są kolorowe, estetyczne i miłe dla oka. Gdyby można było je zjeść, na pewno bym się nie zawahała 😄 Poszczególne elementy graficzne tworzą jedną spójną całość. A wszystkie te ozdobne rysunki są według mnie sympatyczne i budzą miłe skojarzenia. U góry, na niebieskim tle, znajduje się dobrze znane logo. Ja osobiście bardzo je lubię - dzięki niemu produkty Lubelli łatwo odnaleźć na sklepowych półkach. Każdy wariant smakowy odrobinę różni się szatą graficzną - przede wszystkim kolorem, a także drobnymi szczegółami. To, co mi się najbardziej spodobało, to przepisy umieszczone na odwrocie opakowań. Każdy rodzaj płatków to inna propozycja przekąski.

przepisy Lubella

Walory smakowe

Płatki Lubella dostępne są w czterech wariantach, o czym już wspominałam wcześniej. W każdym z nich drzemie moc innego zboża. Jęczmień ma wyborne towarzystwo w postaci prażonych ziaren dyni i słonecznika. Pszenica upodobała sobie czekoladę. Ryż, z natury delikatny, z żurawiną nabiera charakteru. Żyto dobrze się czuje wśród kawałków suszonej czarnej porzeczki.

Każdy rodzaj płatków jest inny, różne są także doznania smakowe. Ja polubiłam najbardziej żytnie z czarną porzeczką. To wcale nie znaczy, że pozostałe są gorsze. Ten wybór podyktowały mi kubki smakowe, bardzo blisko związane z czarną porzeczką. Drugie miejsce w moim osobistym rankingu zajmują płatki jęczmienne z ziarnami dyni i słonecznika. Przyznam, że chrupię je od czasu do czasu ot tak, bez dodatku jogurtu. Generalnie ciągle coś podskubuję, a płatki są doskonałą alternatywą dla słonych paluszków, chipsów czy krakersów.

Lubella zaciekawiła mnie czymś jeszcze. Otóż na każdym opakowaniu znajduje się informacja o przeznaczeniu płatków. Niby mały szczegół, ale coś w tym jest. Płatki jęczmienne - do chrupania. A jakże, puff jęczmienny, dynia i słonecznik do potrójna dawka chrupania! Płatki pszenne - dla przyjemności. Zapewne decydująca okazała się tutaj czekolada. Płatki ryżowe - dla lekkości. Żurawina i puff ryżowy faktycznie są lekkim i przyjemnym połączeniem. Płatki żytnie - dla sylwetki. Trudno się nie zgodzić, gdy błonnik i minerały to domena żyta właśnie.

Podsumowanie

Nowy produkt Lubelli zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Płatki są smaczne, mają różnorodne zastosowanie. Można przygotować deser jogurtowy, smoothie z dodatkiem owoców, albo potraktować je jako chrupiącą przekąskę. Lubella proponuje również pieczenie ciasteczek lub domowych batoników. Możliwości, które drzemią w tych zbożowych płatkach, jest naprawdę wiele. Ja planuję rodzinne pieczenie ciastek w weekend. Już nie mogę się doczekać efektów!

Jestem ciekawa, czy spotkaliście się już z nowością od Lubelli w sklepie. A może próbowaliście już tych płatków? Jeśli tak, podzielcie się swoimi wrażeniami!  

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz