3 listopada 2016

Checkup - październik 2016

posumowanie miesiace, pazdziernik

Czas na podsumowanie minionego miesiąca, czyli października. A działo się sporo! Przede wszystkim wróciłam do życia - tego blogowego. Znów mogę wyżywać się na klawiaturze (i na czytelnikach, hehe, bądźcie czujni). Bardzo dużym wsparciem okazało się dla mnie kilka osób. Nie tylko z uśmiechem zareagowały na wieść o powrocie córki marnotrawnej, ale też czynnie mnie w tym wspierały. Dziękuję Wam! Dostałam porządnego kopa do działania. Jednak nie tylko u mnie coś się dzieje. Wiele ciekawych wpisów miałam okazję przeczytać u wirtualnych sąsiadów 😉

Prawdziwe pasje

Październik to najwyraźniej idealny czas na uzewnętrznianie się. Teksty przesiąknięte emocjami, ubrane w szczerość - zawsze mnie poruszają i zostają ze mną na długo. Wplątują się w moje serce i umysł niczym politycy w afery. Zawsze lubiłam czytać o życiowych pasjach i zainteresowaniach innych ludzi. Ostatnie tygodnie uświadomiły mi, że gdy ktoś kocha to, co robi, potrafi o tym pięknie opowiadać. Chyba to właśnie pociąga mnie w takich artykułach. Są prawdziwe, pochodzą z serca. Przyjemnie się je czyta. I tak zachłysnęłam się  wpisem o prawdziwej miłości muzycznej Moniki z bloga Moja Sztukoteka. A kiedy już złapałam  chwilę oddechu... na Bookworm of the run pojawiła się relacja Pawła i Tomka z maratonu w Wenecji. To jeden z najprzyjemniejszych tekstów o bieganiu (i nie tylko), jakie miałam okazję czytać! 

Refleksje

Jak powszechnie wiadomo, jesień to szczególna pora roku. To czas, kiedy często zwalniamy tempo i nagle okazuje się, że mamy mnóstwo okazji, by przemyśleć pewne sprawy. Podczas gdy ja zastanawiałam się, co ugotuję na obiad, skąd mam plamę na koszulce i dlaczego ciągle pada, Olga z Gray Moka tworzyła piękne opowieści o raju. Jeśli kiedykolwiek przemknęło wam przez głowę słowo raj, albo dumaliście nad tym, czym jest szczęście, zajrzyjcie do Olgi koniecznie.  

Trudne tematy

Październik stoi również pod znakiem poważnych wpisów. DDA - wyrok czy szansa to najpoważniejszy i zarazem najbardziej osobisty tekst, jaki do tej pory opublikowałam. Odpowiedź na tytułowe pytanie oparłam na własnych doświadczeniach. Jest to więc subiektywne, ale szczere i pełne nadziei spojrzenie na problem osób pochodzących z rodzin alkoholowych. 

Nieco inny, a równie ważny problem poruszyła Justyna z Justekmakemesmile. Jej wpis o przemocy psychicznej to wnikliwa i rzeczowa charakterystyka ofiar, ich sposobu myślenia, przeżyć, dylematów. Autorka zwraca również uwagę na często towarzyszące przemocy zjawisko - milczenie. Zachęcam do zatrzymania się nad tym tematem na dłuższą chwilę.

Dawka humoru

Wiecie, od jakiegoś czasu za każdym razem, kiedy myślę sarkazm, jakaś nieokreślona bliżej siła dopisuje w mojej głowie przy kawie. I być może kilka lat temu zastanawiałabym się, o co do jasnej ciasnej chodzi. Jednak od momentu, gdy poznałam Hanię z Sarkazm przy kawie, nie dziwi mnie to. Wpisy Hanny po prostu rozkładają mnie na łopatki! I dokładnie to zrobił ze mną tekst o 7 sposobach na czystą kuchnię. Zresztą... sami się przekonajcie, jak to jest. 😄

Jeśli macie ochotę na większą dawkę humoru, sarkazmu i tekstów pisanych z przymrużeniem oka, to... wyszperałam dla was jeszcze jeden kąsek z bloga Romansidło. Na pierwszy rzut oka temat wydaje się dość niesmaczny. A jednak i tekst o kupie da się lubić! Muszę przyznać, że autor tego bloga w większości przypadków trafia w moje poczucie humoru. Ciekawa jestem, jakie będą wasze odczucia!

Do zobaczenia

Na koniec podrzucam wam wyszperany w sieci teledysk... o współczesnym społeczeństwie i jego problemach. Kawałek Are you lost in the world like me zespołu Moby i chóru The Void Pacific. Filmik ciekawy i pouczający, skłania do refleksji. Ja już wiem, którą z postaci nigdy nie chcę być. A wy?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz