3 grudnia 2015

Kilka książek, które polecam na zimowe wieczory

Zimowe wieczory wcale nie muszą być nudne i ponure. Przekonałam się o tym już nie raz! W przeciągu paru chwil mogę przenieść się z mroźnego, wietrznego i mało ekscytującego mnie świata w zupełnie inne miejsce. Mogę wybrać się na poszukiwania tajemniczego skarbu, ruszyć w pościg za mordercą, lub, jeśli wolę, poznać historię dwojga ludzi, których losy odmieniają się przez zupełnie przypadkowe spotkanie. Nowy, nieznany świat zawsze stoi dla mnie otworem - wystarczy, że po niego sięgnę. Wystarczy otworzyć... książkę!

książki na zimę

Książki pochłaniam przez cały rok, niezależnie od pory roku, ale jesień i zima to szczególny okres. Pogoda nie zachęca do wychodzenia z domu, a za to wzmaga u mnie apetyt na dobrą lekturę. Zaopatruję się więc w okolicznych księgarniach i bibliotekach, a potem zamykam się w swoim książkowym świecie, Dziś podzielę się z Wami tytułami, które ostatnio wpadły mi w ręce i nie żałuję, że tak się stało. Polubiłam je już od pierwszych stron i przyjemnie mi się je czytało.

 1. "Tornado" Sandra Brown
Ciekawa powieść z kategorii thrillerów/kryminałów. Przeplatają się w niej dwa wątki - romantyczny i sensacyjny. Napisana dość prostym językiem, ale za to bardzo wciągająca, od pierwszej do ostatniej strony. Książkę po prostu pochłonęłam! Główna bohaterka, Bellamy, mimo że trochę przerysowana i zbyt idealna, szczerze mówiąc nawet przypadła mi do gustu. Dobrze wykreowana jest również reszta postaci. Na szczególne wyróżnienie zasługuje zabawny staruszek Gall. Fabuła jest bardzo ciekawa - dotyczy tajemniczych okoliczności śmierci Susan, młodszej siostry Bellamy. Główna bohaterka musi stanąć twarzą w twarz  z przeszłością i rozwikłać zagadkę. Na drodze spotyka ją wiele trudności, w tym Dent, były chłopak Susan, który był pierwszym podejrzanym w sprawie o zabójstwo sprzed lat. "Tornado" to książka, od której trudno się oderwać, następuje w niej kilka zwrotów akcji, a samo zakończenie być może nie jest szokujące, ale prezentuje się całkiem nieźle na tle całości.

2. "Ja zabijam" Giorgio Faletti
Tym razem dosyć mroczny, ale moim zdaniem bardzo udany thriller psychologiczny. Książka liczy ponad 600 stron i szkoda, że tylko tyle. Mamy tu do czynienia z seryjnym mordercą, który przed każdym zabójstwem telefonuje do stacji radiowej i wypowiada tytułowe słowa. Fabuła jest sprytnie zaplanowana, autor stopniuje rozwój akcji. Po nieco nudnawym początku nagle wpadamy w wir wydarzeń i dalsza część książki trzyma nas w ciągłym napięciu. Z każdą kolejną zbrodnią pojawia się coraz więcej znaków zapytania i nowe tropy, co niekoniecznie przybliża nas do rozwiązania zagadki. Autor naprawdę się postarał - świetnie skonstruowany kryminał, przerażająca i wciągająca fabuła, dobrze skonstruowany profil psychologiczny zabójcy. Na uwagę zasługuje również postać komisarza, który oprócz ścigania zabójcy, boryka się także z własnymi problemami. Kawał porządnej książki, jednym słowem.

3. "Julia" Anne Fortier
Czas na literaturę piękną. Nie sięgam po tego typu książki tak często, jak po kryminały. Jednak cieszę się, że ta powieść trafiła w moje ręce. Jest to krzyżówka thrilleru historycznego i romansu. Młoda Amerykanka Julia dowiaduje się, że jest krewną innej, średniowiecznej Julii, pierwowzoru bohaterki Szekspira. Na dodatek w Sienie czeka na nią tajemniczy spadek po matce - notatki, plik listów i egzemplarz "Romea i Julii". Podczas wizyty we Włoszech dziewczyna rusza śladami rodzinnej historii, a kiedy staje w obliczu niebezpieczeństwa, pomaga jej siostra bliźniaczka oraz ktoś jeszcze... Romeo rzecz jasna! Powieść napisana jest prostym językiem, a fabuła jest właściwie dość przewidywalna. Jest to jednak zgrabna, wciągająca i zabawna historia, w którą wplecione są również wydarzenia z przeszłości. Momentami zaskakująca, momentami wzruszająca, a na pewno ma w sobie coś magicznego, przez co wciąga nas od pierwszej do ostatniej strony. Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego i przyjemnego, to polecam ten tytuł.

książki na zimowe wieczory

4. "Raj" Liza Marklund
Szwedzki kryminał, który wpadł w moje ręce w wydaniu kolekcjonerskim (Czarna Seria). Ponieważ "Millenium" Stiega Larssona podbiło moje serce, postanowiłam poznać innego skandynawskiego autora, a w tym wypadku - autorkę. Nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać, bo to pierwsza książka Lizy Marklund, z jaką miałam do czynienia. Dosyć szybko okazało się, że trafiłam pod dobry adres. "Raj" to druga część cyklu powieści o Annice Bengtzon, młodej dziennikarce sztokholmskiego tabloidu. To, że jest druga, w niczym nie przeszkadza, bo toczy się tu zupełnie nowa historia, a przeszłość głównej bohaterki odkrywają przed nami kolejne przeczytane strony. Fabuła jest ciekawa, bo dotyczy osobistych problemów głównej bohaterki oraz splotu wydarzeń, których dziewczyna staje się częścią. Według mnie autorka mogła odrobinę bardziej skupić się na głównym wątku, zamiast na komplikacjach życiowych Anniki. Choć z drugiej strony dają one możliwość lepszego poznania bohaterki i wpisują się w ponury klimat całej historii. Generalnie powieść jest bardzo dobrze napisana, przedstawiony w niej świat  jest opisany z niezwykłą starannością, a całość trzyma w napięciu do ostatnich stron. Zaskakuje również wątek miłosny, swoim dość osobliwym zakończeniem. Mnie autorka zaskoczyła niezwykłym realizmem. Osobom szukającym niebanalnych kryminałów z tłem społeczno-obyczajowym, bardzo polecam "Raj"!

5. "Millenium" Stieg Larsson
Tej trylogii chyba nie muszę reklamować... Jeśli ktoś jeszcze o niej nie słyszał, to gorąco zachęcam, by nie tracił czasu na zapoznawanie się z opisem, tylko zabrał się za czytanie! Po mistrzowsku napisany kryminał, którego główni bohaterowie to dziennikarz i wydawca Michael Blomkvist oraz Lisbeth Salander - młoda, intrygująca researcherka o silnie zarysowanej osobowości, doświadczona przez życie. O geniuszu autora świadczy świetnie zaplanowana fabuła, starannie wykreowane postaci i unikalny klimat całej trylogii. Przerażająca, mroczna i niezwykle wciągająca historia, z którą warto się zapoznać. Trylogia Larssona znajduje się na końcu tej listy tylko dlatego, że czytałam ją dużo wcześniej (i to kilka razy). Jednak nie mogłam o niej nie wspomnieć przy okazji tego wpisu!

A jakie są Wasze propozycje na zimowe wieczory? Jakie książki, które wpadły Wam ostatnio w ręce, możecie śmiało polecić? Podzielcie się koniecznie w komentarzach.

9 komentarzy :

cond='data:post.embedCommentForm' data='post' name='threaded_comment_js'/>
  1. Bardzo przekonująco przedstawiłaś wszystkie te pozycje książkowe, aż zachciało mi się przeczytać jakiś kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to do dzieła :-) Tylko uważaj, bo czasem jak się zacznie, to trudno się oderwać :-)

      Usuń
  2. Kurczę żądnej z nich nie czytałam. Nawet Millenium, bo akurat wielką fanką takiej literatury nie jestem. Uwielbiam biografie za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne upodobania :-) Ja nie mogę polecić żadnej biografii, bo jeszcze ani jeden nie przeczytałam... ale może Ty zaproponujesz coś ciekawego z tego gatunku? ;-)

      Usuń
  3. Z tej listy czytałam Millenium, na razie tylko Larssona, chociaż czwartą cześć też kupiłam w nadziei, że się nie zawiodę. Zobaczymy^
    Listę zapamiętam, może akurat mi się przyda gdy znajdę czas na czytanie, bo ostatnio mam go bardzo, ale to bardzo mało :( W ciągu ostatnich miesięcy miałam okazję przeczytać tylko Zaginioną dziewczynę i Dziewczynę z pociągu, jak dla mnie obie super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zakupiłam czwartą część Millenium i jestem bardzo ciekawa, czy będzie tak dobra, jak poprzednie :-) Już nie mogę się doczekać! Ale najpierw muszę skończyć czytać "Dziewczynę z pociągu".

      Życzę Ci więcej czasu na czytanie i żeby wpadały Ci w ręce same dobre lektury :-)

      Usuń
    2. Jak skończysz daj znać, czy też się zorientowałaś kto za tym wszystkim stoi. Zawsze czytając staram się odgadnąć zakończenie, tym bardziej tu, gdyż tyle razy słyszałam "zaskakujące zakończenie", i koniec końców zgadłam :D Chętnie z kimś porównam przypuszczenia (o ile też takie tworzysz w swojej głowie), bo na razie nikt z moich znajomych nie zdecydował się na czytanie akurat tej książki :P

      Usuń
    3. Oczywiście, że podczas czytania staram się odgadnąć, kim jest sprawca/morderca! Zawsze to robię! :-) I oczywiście chętnie się z Tobą podzielę, jak tylko dotrę do końca książki. Sama jestem ciekawa, czy dobrze myślę :-)

      Usuń
  4. a ja właściwie w ogóle nie czytam kryminałów. dawno dawno temu przerabiałam serię Joanny Chmielewskiej, ostatnio kilka słynnych skandynawskich i to wszystko :)

    OdpowiedzUsuń