16 lipca 2019

"Tropiciel" - Małgorzata Lisińska

Tropiciel, Małgorzata Lisińska

Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać romanse Małgorzaty Lisińskiej z serii Miłość w Tychach. Lekki, barwny, doprawiony humorem styl autorki przypadł mi do gustu. Kiedy nadarzyła się okazja, by poznać jej twórczość z nieco innej, fantastycznej strony, podjęłam decyzję bez mrugnięcia okiem. Bardzo lubię powieści fantasy, choć nie wszystkie - od każdej reguły są wyjątki. Interesują mnie historie lekkie, zabawne, pełne magii, interesujących bohaterów i stworzeń. Takie, które pozwalają się odprężyć po intensywnym dniu. Czy Tropiciel spełnił moje oczekiwania?

9 lipca 2019

"Ostatnie dni Jacka Sparksa" - Jason Arnopp

 Ostatnie dni Jacka Sparska, Jason Arnopp

Wydawnictwo Vesper znane jest ze świetnie wydanych klasyków grozy. Choć na swoim koncie ma również wiele horrorów, kryminałów, książki historyczne czy powieści młodzieżowych, to właśnie groza przychodzi mi na myśl jako pierwsza. Ostatnio miałam przyjemność zapoznać się z dwiema propozycjami tego wydawcy. O Matce autorstwa S. E. Lynes pisałam całkiem niedawno i wiecie już, że byłam pod wrażeniem. Dziś chciałabym podzielić się wrażeniami z lektury Ostatnich dni Jacka Sparksa, książce innej niż wszystkie, które dotąd przeczytałam. Przesiąkniętej współczesnością, ociekającej czarnym humorem, niepokojącej, wywołującej dreszcze i... No właśnie. Jakiej jeszcze?

24 czerwca 2019

"Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" - Stefan Darda

Stefan Darda, Przebudzenie zmarłego czasu - Powrót

Od czasu, gdy przeczytałam Zabij mnie, tato Stefana Dardy, minęło już ponad dwa lata. Thriller ten bardzo mnie zaangażował emocjonalnie, nic więc dziwnego, że opisaną w nim historię pamiętam doskonale po dziś dzień. Jest to opowieść pełna realizmu, a przy tym niepokojąca, trzymająca w ciągłym napięciu, wzbudzająca strach czy nawet rozpacz. W ostatnim czasie doszło do mojej kolejnej konfrontacji z twórczością Dardy - tym razem pod szyldem Wydawnictwa Akurat. Przebudzenie zmarłego czasu to czterotomowy cykl, stanowiący niezwykłą mieszankę gatunkową. Horror kryminalny z elementami grozy, fantastyki, prozy obyczajowej oraz historycznej. Ciekawi, jak wrażenia z lektury pierwszej części?

16 czerwca 2019

Bookolaż - Jak przetrwać upalne lato?

Bookolaż, Jak przetrwać upalne lato

Nie znoszę upałów! Kiedy byłam dzieckiem, czekałam na lato z utęsknieniem, a teraz... Marzę, by ktoś wynalazł jakieś Panaceum. bo żar lejący się z nieba jest moim największym wrogiem. Brrrr... Lato jest niczym Sezon na śmierć. Ani chwili wytchnienia. Oddałabym wszystko,  może poza moimi książkowymi zbiorami, byle tylko nad moją głową zawisło Inne niebo. Niestety podejrzewam, że z całej mojej Palety marzeń to jedno pozostanie niespełnione. Taka szkoda!

"Matka" - S.E. Lynes

Matka, S.E. Lynes

Adopcja to ogromne wyzwanie. Prędzej czy później przychodzi moment, w którym przybrani rodzice zastanawiają się, czy i w jaki sposób powiedzieć dziecku, że zostało adoptowane. W końcu mawia się, że rodzicami są ci, którzy wychowują, nie zaś ci, którzy spłodzili potomstwo. Czy aby na pewno? Czy więź łącząca biologiczną matkę z dzieckiem może tak po prostu zaniknąć? Temat adopcji i dylematów, jakie się z nią wiążą, S.E. Lynes porusza w swojej najnowszej książce Matka. Ten thriller psychologiczny wzbudził we mnie wiele emocji i skłonił do przemyśleń, które po dziś dzień nie dają mi spokoju.

9 czerwca 2019

"Nagranie" - Małgorzata Falkowska

Nagranie, Małgorzata Falkowska

Z twórczością Małgorzaty Falkowskiej bardzo się lubię. Pozytywne wrażenie wywarła na mnie Paleta Marzeń, a szczególne miejsce w moim sercu ma powieść To nie jest twoje dziecko. Podziwiam nie tylko talent autorki, ale również jej wszechstronność i odwagę. Gosia bowiem próbuje swoich sił w różnych gatunkach literackich. Niedawno miałam okazję przeczytać kryminał jej autorstwa. Byłam bardzo ciekawa, jak poradziła sobie tym razem. Wierząc w kreatywność i doświadczenie autorki, odrzuciłam na bok wszelkie wątpliwości i zatopiłam się w lekturze...

20 maja 2019

"Pikantnie po włosku" - Gosia Lisińska


Pikantnie po włosku, Gosia Lisińska

Pierwszy tom serii "Miłość w Tychach" bardzo przypadł mi do gustu. Autorka zaskoczyła mnie sporą dawką humoru i lekkim, pełnym świeżości klimatem. Nic więc dziwnego, że bez zastanowienia sięgnęłam po kontynuację. Czy Pikantnie po włosku dostarcza równie pozytywnych wrażeń? Cóż, muszę przyznać, że jestem rozdarta w swoich odczuciach i trudno mi wystawić jednoznaczną opinię. Z jednej strony czuję lekkie rozczarowanie, z drugiej zaś zadowolenie i pewnego rodzaju błogostan. Już dawno żadna książka nie wprawiła mnie w taką konsternację.