20 listopada 2017

"Pan Przypadek i fioletowoskórzy" - Jacek Getner

Pan Przypadek i fioletowoskórzy, Jacek Getner

Kolejny tom przygód Jacka Przypadka czekał dość długo na półce, zanim się zabrałam za lekturę. Ale kiedy wreszcie otworzyłam książkę, znajome postacie i równie znajomy humor momentalnie wprawiły mnie w dobry nastrój. Ten cykl ma w sobie coś takiego, co roztacza nad czytelnikiem pogodną i nieco tajemniczą aurę. Jest to zasługa stylu, języka, jakim posługuje się autor, ale i samych bohaterów stanowiących filar wszystkich powieści. Jacka, Błażeja, pana Sakowicza, mecenasa Przypadka, Marzeny, Ani Sobani oraz poczciwej Irminy Bamber. To oni tworzą ten specyficzny klimat. A tym razem pojawiają się również fioletowoskórzy, którzy ten klimat skutecznie umacniają. Cieszę się, że mogłam po raz kolejny wrócić do tego świata.

9 listopada 2017

"We dwoje" - Nicholas Sparks

We dwoje, Nicholas Sparks

Po powieści Nicholasa Sparksa zawsze sięgam z przekonaniem, że czeka mnie wyjątkowa przygoda literacka. Kto jak kto, ale ten autor potrafi pisać o miłości w ciekawy, niebanalny sposób. Co zresztą potwierdza fakt, że sporo jego książek doczekało się ekranizacji. Jedną z moich ulubionych jest "Bezpieczna przystań". Tuż przed rozpoczęciem lektury We dwoje sądziłam, że poznam kolejną historię dwojga ludzi walczących o uczucie na przekór wszystkiemu i wszystkim. Myliłam się. To opowieść inna niż wszystkie. Tutaj na pierwszym planie stoi rodzina, więzy łączące jej poszczególnych członków, problemy i wyzwania, którym muszą sprostać. Sparks bardzo mnie zaskoczył.

30 października 2017

"Czasami kłamię" - Alice Feeney

Czasami kłamię, Alice Feeney

Kiedy czytam książkę, najczęściej daję wiarę słowom, jakie kieruje do mnie narrator. Przyjmuję za pewnik to, o czym opowiada, będąc przekonana o jego rzetelności i uczciwości wobec czytelnika. Jednak w przypadku powieści Czasami kłamię było inaczej. Relację głównej bohaterki musiałam traktować z przymrużeniem oka, bo jak sama przyznała, zdarza jej się kłamać. Rzeczywistość, z jaką zderzyłam się w tej książce - zbudowana z półsłówek, niedomówień i kłamstw - zmusiła mnie do zachowania szczególnej czujności. Tylko co z tego, skoro prawda i tak pozostała nieodgadniona niemal do samego końca?

21 października 2017

"Głód miłości" - Natalia Nowak-Lewandowska

Głód miłości, Natalia Nowak-Lewandowska

Natalia Nowak-Lewandowska debiutowała w styczniu bieżącego roku książką Pozorność. Widziałam wiele pozytywnych opinii o tej pozycji, ale jeszcze nie wpadła w moje czytelnicze szpony. Kiedy pojawiła się możliwość przeczytania kolejnej powieści tejże autorki, Głodu miłości, nie rozmyślałam zbyt długo. Właściwie zgodziłam się bez mrugnięcia okiem. Czy była to dobra decyzja? Owszem. Tematyka książki jest niełatwa, momentami wręcz miażdżąca, ale też bardzo ważna i cenna. Zostanie w mojej głowie na długi czas.

11 października 2017

"Jutro będziemy szczęśliwi" - Anna Dąbrowska

Jutro będziemy szczęśliwi, Anna Dąbrowska

Kiedy sięgam po książki Anny Dąbrowskiej, wiem, że niczego nie mogę być pewna. Autorka, choć tworzy historie z pogranicza obyczaju i romansu, potrafi mocno zaskakiwać czytelnika. Czasem fundując mu szokujące zakończenie, innym razem odpowiednio manewrując fabułą, od czasu do czasu wykonując gwałtowne zwroty. Przekonana jestem tylko co do jednego - każda z tych powieści budzi wiele emocji, czy to pozytywnych, czy negatywnych. Jak ma się sprawa z Jutro będziemy szczęśliwi? Czy ta książka również mnie poruszyła, a może przeszłam obok niej całkiem obojętnie?

10 października 2017

"Najlepszy powód, by żyć" - Augusta Docher

Najlepszy powód by żyć, Augusta Docher

Najlepszy powód, by żyć to najnowsza książka Augusty Docher i zarazem pierwsza, jaką miałam okazję przeczytać. To również jedna z nielicznych powieści new adult, po którą odważyłam się sięgnąć. Co mnie podkusiło? Szczerze mówiąc, zaintrygował mnie opis sugerujący niesztampową, ciekawą zawartość. Pomyślałam, że spróbuję i przekonam się na własnej skórze (czy raczej emocjonalności). Czy było warto? Do jakich przemyśleń skłoniła mnie ta książka i jakie emocje wywołała?

2 października 2017

"Władczyni Mroku" - K. C. Hiddenstorm

Władczyni Mroku, K. C. Hiddenstorm

Och! Hmm... Nie pierwszy raz nie wiem, co powiedzieć. Już kilka razy się zdarzyło. Jednak tym razem naprawdę nie mam pojęcia. Brakuje mi słów. Właściwie po głowie krąży mi jedno zasadnicze pytanie. Dlaczego porzuciłam fantastykę na rzecz thrillerów i kryminałów na tak długi czas?! Oj, głupia! Co mnie podkusiło? Po lekturze Władczyni Mroku poczułam w środku straszliwą pustkę. Nie była ona spowodowana jakością książki, ależ skąd. A może właśnie była? Chyba tak. Ta wszechogarniająca mnie nicość zrodziła się z żalu, że literacka uczta z K. C. Hiddenstorm chwilowo dobiegła końca. Wielka szkoda, bo chociaż najadłam się do syta, zaostrzył się apetyt na inne, równie smakowite kąski.